bajki z lat 70 tych

Lata 70. są pełne kwiatów, pasków, jeansowych stylizacji, koszul i szerokich kołnierzy. Wybraliśmy z nich wszystko to, co najpiękniejsze i dumnie nosimy to współcześnie. Zaglądając do garderoby naszych mam czy babć możemy znaleźć wyjątkowe perełki w stylu hippie, disco czy punk i stworzyć oryginalną i piękną stylizację. Honda S2000 wraca do gry! roku Honda obchodzi 70. rocznicę istnienia, a do tego minie 20 lat odkąd pojawił się pierwszy model S2000. Pierwsze plotki mówiły o turbodoładowanym silniku z modelu Type R, ale wszystko wskazuje na to, że inżynierowie Hondy pracują nad czymś bardziej emocjonującym. Źródła mówią o silniku benzynowym z. Gra Moda lat 70-tych wymaga pluginu Adobe Flash. Twoja przeglądarka od stycznia 2021 roku nie obsługuje pluginu Adobe Flash. Trwają intensywne prace nad emulatorem ubieranek flash bezpośrednio w przeglądarce. Część ubieranek juz działa w ten sposób, ale jeszcze nie wszystkie. Opel Ascona. Peugeot 404. Polski Fiat 125p. Toyota Carina. Multimedia w Wikimedia Commons. Volkswagen K70 − samochód osobowy klasy średniej produkowany przez niemiecki koncern Volkswagen AG w latach 1970 - 1975. Pierwszy pojazd koncernu wyposażony seryjnie w przedni napęd. Volkswagen K70 po liftingu. NOWA SUKIENKA RETRO LATA 70 INSPIROWANĄ KLASYKĄ VINTAGE POZWOLI CI WRÓCIĆ DO LAT 70-TYCH. Przywróćmy jedną z najlepszych rzeczy w latach 70. - modę - z tą kolekcją ubrań z lat 70. zainspirowanych przez Retro Moda Shop będzie to niezwykle proste.Sukienki retro lata 70 były krótkie, miały nadruki, haftowania i były bardzo kolorowe. nonton drakor the uncanny counter season 2. Archiwum / Czy wiecie ile lat miał Papa Smerf, gdzie znajdowało się laboratorium Dextera, czym zajmowała się banda Drombo? Niezależnie od odpowiedzi – zapraszam na podróż po krainie kreskówek z dzieciństwa. Ogólnie przyjęte jest utyskiwanie na fatalny wpływ telewizji na dzieci, a i nam, jako harcerzom, bliska jest idea ściągania dzieciaków z wygodnej kanapy przed 50-calowym ekranem i wciągania na twardą kanadyjkę w dziesięcioosobowym NS-ie. Mimo wszystko większość z nas musi przyznać, że sporą część dzieciństwa spędziła przed kineskopową lampą. Spytałem wędrowników w różnym wieku o ich ulubione kreskówki z dzieciństwa. W większości przypadków w oczach moich rozmówców natychmiast pojawiał się błysk wspomnień, a mój ołówek nie nadążał z notowaniem długiej listy błyskawicznie wymienianych tytułów. Jak jednak wiadomo i telewizja, i gusta są zmienne w czasie, a że nasz pion wędrowniczy wiekowo rozciąga się szesnastu aż do dwudziestu pięciu lat, to dzieciństwo jednych jest dorastaniem drugich, a dzieciństwo innych – niemowlęctwem kolejnych. Nie dziwi więc, że lista spisanych przeze mnie tytułów różni się zależnie od wieku ankietowanego. Są jednak także i takie tytuły, które „łączą pokolenia” i były równie często wskazywane przez starszych i młodszych. Garść klasyki Ten rozdział otwiera opowieść o pewnej leśnej społeczności osobników o odcieniu skóry zbliżonym do koloru przysłowiowych migdałów. Mieszkają w wydrążonych grzybach i noszą białe rajtuzy z wycięciem na ogonek oraz białe czapki. Wiecie już? Tak, to właśnie Smerfy – dzieci belgijskiego rysownika Peyo, zekranizowane przez Amerykanów z wytwórni Hanna-Barbera i emitowane na antenie TVP z przerwami od 1987 roku do dzisiaj. Pierwotnie Smerfów w wiosce było dokładnie sto, przy czym – jak wiemy – każdy miał wyznaczoną charakterystyczną rolę (Osiłek, Łasuch, Śpioch itd.) Ich politycznym przywódcą był ubrany na czerwono 540-letni Papa Smerf. Moi rozmówcy pytani o ulubionego Smerfa często wskazywali gnębionego w wiosce za swoją przemądrzałość Ważniaka. Rozmówczynie natomiast utożsamiały się ze Smerfetką, przez długi czas jedyną przedstawicielką płci pięknej w wiosce (do czasu pojawienia się rudej Sasetki). Wspomnijmy jeszcze, że Smerfy smerfowały zawsze przesmerfnie po smerfowemu, a ich popularność została w latach 90. przekuta na serię trzynastu (!) kaset pt. Smerfne Hity (teksty Jacka Cygana do melodii przebojów disco np. To nasz Papa Smerf na melodię I’m a Barbie Girl zespołu Aqua AD 1998) Bez dwóch zdań najbardziej pamiętnym elementem bajki była piosenka z czołówki w brawurowym wykonaniu Andrzeja Zauchy: „Abrakadabra, to czary i magia…” Ciekawe, że inna leśna społeczność o mizernym wzroście, Disneyowskie Gumisie, nie była lubiana już tak powszechnie – choć nie można im odmówić popularności. Była to siódemka niedźwiedziopodobnych stworków, których imiona zawsze kończyły się na -i (Sami, Tami, Grafi itd.), a które mieszkały w wydrążonym drzewie. Wyróżniały się niezwykłą skocznością zawdzięczaną tajemniczemu sokowi z gumijagód. Przepis na sok był obiektem marzeń złego księcia Igthorna, który próbował go zdobyć, mając do pomocy armię ogrów, a przede wszystkim swego pomocnika, małego Toadiego, który nie tytułował go inaczej jak „księciuniu”. Bez dwóch zdań najbardziej pamiętnym elementem bajki była piosenka z czołówki w brawurowym wykonaniu Andrzeja Zauchy: „Abrakadabra, to czary i magia…” Rozpatrując bajkowych bohaterów coraz większych rozmiarów, dochodzimy do znanej i sympatycznej rodziny Muminków. Muminki to pierwotnie bohaterowie cyklu książek fińskiej autorki piszącej po szwedzku – Tove Jansson. Książki stały się podstawą kilku ekranizacji. Jedną z nich stworzyło (w technice lalkowej) polskie studio Se-Ma-For w latach siedemdziesiątych. Czytelnikom jednak pewnie bardziej znana jest rysunkowa wersja holendersko-japońsko-fińska (!) emitowana w latach 90. w TVP. Oprócz tytułowych bohaterów w Dolinie Muminków żyją też Mała Mi, Włóczykij, Ryjek, Panna Migotka, Paszczaki i wielu innych – jednak w dziecięcej pamięci najsilniej zapisała się przerażająca, mroźna i samotna Buka oraz tajemniczy Hatifnatowie, którzy podczas burzy świecą w ciemności. Skoro już padła nazwa łódzkiego studia Se-Ma-For, zatrzymajmy się na chwilę przy produkcjach rdzennie polskich. Wyżej wspomniana wytwórnia, specjalizująca się w produkcjach lalkowych, dała światu dwa seriale o dwóch różnych przedstawicielach gatunku niedźwiedzi, tj. o misiu Uszatku oraz misiu Coralgolu. Z rozmów, które przeprowadziłem, wynika, że miś, którego imię można było stosować jako gotowe ćwiczenie logopedyczne, nie był ulubieńcem dzieci. Sympatii nie można natomiast odmówić bohaterom pochodzącym z Bielska-Białej: psu Reksiowi z jego charakterystycznym stemplem z czołówki oraz Bolkowi i Lolkowi (a także niewymienionej w tytule Toli), którzy z racji wieku (kreskówka była tworzona w 1963 roku) są już dziś raczej poważnymi panami Bolesławem i Karolem, ale nadal trzymają się dobrze. Szeregu polskich klasycznych kreskówek dopełnia bardziej fabularne Porwanie Baltazara Gąbki (Carramba!) oraz stareńki Pomysłowy Dobromir (Eureka!). Polonia 1 i inne starocie Ci wędrownicy, którzy załapali się jeszcze na telewizję pierwszej połowy lat 90., z rozrzewnieniem wspominają niezwykle popularne japońskie kreskówki puszczane na nieco już zapomnianym kanale Polonia 1 w godzinach „poszkolnych”. Była to jedna z pierwszych komercyjnych stacji w Polsce (odbierająca głównie w większych miastach), finansowana przez kapitał włoski. Tłumaczyło to, czemu kreskówki o skądinąd oczywistym azjatyckim pochodzeniu emitowane były niemal zawsze z włoskim dubbingiem (na który nałożony było oczywiście jeszcze lektor polski). Dodajmy jeszcze, że te czasami dziwaczne seriale to w większości japońskie przeboje anime, ale z końca lat 70.! (Co widać, gdy dzisiaj przyjrzeć się stylistyce ubrań głównych bohaterów). Niemniej popularne były animacje Tygrysia Maska, Generał Daimos, Gigi, Yattaman, a także japońskie wersje anime Księgi Dżungli, Zorro i inne. Jedna z najbardziej pamiętanych produkcji to animowany serial o tematyce piłkarskiej i fabule prostej jak poprzeczka od bramki: Kapitan Hawk. Głównym bohaterem był kapitan drużyny FC Nankatsu, niepokonany Tsubasa, a elementem najbardziej widowiskowym – niesamowite bramkarskie parady Wakabayashiego lub Wakashimazu. Niemniej popularne były animacje Tygrysia Maska (o zamaskowanym zapaśniku, byłej sierocie), Generał Daimos (o walce Ziemian z wyglądającymi jak anioły mieszkańcami planety Baam z użyciem wielkich robotów), Gigi (o licealiście, który mimo mizernego wzrostu uprawiał koszykówkę i inne sporty, jednocześnie uganiając się za swą miłością, Anną), Yattaman (o duecie Yattaman, który we wnętrzu Yatta-Psa i innych równie dziwnych konstrukcji walczył ze złą bandą Drombo), a także japońskie wersje anime Księgi Dżungli, Zorro i inne. W podobnym czasie na Polsacie można było zobaczyć równie popularny serial animie Sailor Moon, czyli Czarodziejka z Księżyca, który wdzięcznie łączył typową problematykę trudnego życia dziewczynek w japońskiej szkole z zagadnieniem walki w obronie wszechświata. Telewizja publiczna, która – jak wiadomo – była i jest zobowiązana do pełnienia Misji, emitowała animacje o charakterze nieco bardziej edukacyjno-wychowawczym. Wśród pamiętnych tytułów wymienię trzy najbardziej „kultowe”: Było sobie życie… – animacja francuska o charakterze stricte edukacyjnym, która różne biologiczne procesy z wnętrza naszego organizmu potrafiła przekształcić w fabułę fascynującej bajki, Muzzy in Gondoland – kreskówka do nauki języka angielskiego, której bohaterem był zielony stwór Muzzy żywiący się zegarkami i lądujący kosmicznym statkiem w Gondolandzie rządzonym przez Króla i Królową, i wreszcie Tajemnicze Złote Miasta – francusko-japoński serial, w którym trójka bohaterów poszukiwała Złotego Miasta w Ameryce Łacińskiej, a każdy odcinek kończył się krótkim filmem dokumentalnym o kulturach Ameryki prekolumbijskiej. Cartoon Network i bohaterowie nowsi Kreskówki, które powstały dla tej stacji, wyróżniały się charakterystycznym stylem animacji, prostym i wyrazistym rysunkiem oraz ostrym humorem. W roku 1998 na polskim rynku telewizyjnym pojawiła się nowość w postaci pierwszego kanału w całości skierowanego do dzieci. Był to amerykański Cartoon Network (związany z wytwórnią Hanna-Barbera), który z kolei zostawił wiele wspomnień w głowach wędrowników chodzących obecnie do liceum. Kreskówki, które powstały dla tej stacji, wyróżniały się charakterystycznym, nowym stylem animacji, prostym i wyrazistym rysunkiem oraz dość ostrym humorem, miejscami ocierającym się o pure-nonsens, paradoks lub grę z konwencją tradycyjnych animacji. Jednym z pierwszych takich seriali były Dwa głupie psy (Two Stupid Dogs), którego autorzy, Genndy Tartakovsky i Craig McCracken, stali się potem ojcami chrzestnymi dwóch dużo bardziej znanych animacji – odpowiednio Atomówek (The Powerpuff Girls) oraz Laboratorium Dextera (Dexter’s Laboratory). Pierwsza z nich opowiada historię trzech superbohaterek, Bójki, Bajki i Brawurki, które powstały, gdy Profesor Atomus, tworząc idealne dziewczynki „z cukru, słodkości i innych śliczności” nieopatrznie dopuścił, by do mikstury dostał się związek X. Druga opowiada historię nadzwyczaj zdolnego 10-letniego naukowca Dextera, który pod swoim domem ukrywa przed rodziną niesamowite laboratorium. Choć potrafi uporać się z każdym problemem technicznym, nie potrafi opanować energii własnej siostry, głośnej jedenastolatki Dee-Dee. O ile Dexter stawiał na mózg, to jego całkowitym przeciwieństwem był bohater kolejnej kultowej animacji: Johnny Bravo – wiecznie nażelowany umięśniony narcyz, noszący czarne okulary i takiż t-shirt, nigdy niezrażający się niepowodzeniami swoich miłosnych podbojów. Nieco inny jeszcze styl prezentowały kreskówki Jam Łasica (I. M. Weasel) oraz Krowa i Kurczak (Cow and Chicken), pierwsza o duecie bardzo inteligentnej łasicy i bardzo nierozgarniętego pawiana, druga o rodzeństwie (!) Krowy i Kurczaka. Bohaterowie obydwu tych absurdalnych animacji spotykają się z Czerwonym, tajemniczą postacią podobną do diabła, o którym z całą pewnością wiadomo tylko to, że „nie nosi gatek”. Na zakończenie Pod fragmentami starych bajek na YouTube często można przeczytać „to były czasy!”, „wtedy to były kreskówki, nie to co teraz”, „kultowe”, „najlepsze” itd. Komentarze te nie zmieniają się – niezależnie, czy pisane są pod Pomysłowym Dobromirem, Tygrysią Maską czy Atomówkami. Jak to wyjaśnić? Po prostu kreskówki z danej epoki są niezawodnym wehikułem czasu dla tych, których dzieciństwo przypadło na czas ich emisji. A któż z nas nie chciałby mieć znowu 10 lat? Jak dobrze pamiętasz telewizyjne bajki z dzieciństwa? Kochałaś Muminki? A może wolałaś Bolka i Lolka? Najlepsze Promocje i Wyprzedaże REKLAMA Moderatorzy: Robi, biały_delfin Krzysiek H Posty: 2 Rejestracja: 7 mar 2007, o 09:13 Lokalizacja: Warszawa Kto pamięta taką bajkę na dobranoc? Pomocy!!! Spać nie mogę przez ten film. Kto pamięta: na dobranoc, jakieś lata '70, czarno-biały (chociaż to może tylko kwestia mojego TV) zaczynało się jak jakiś batyskaf płynął pod wodą i siedziały w nim dzieci, był z nimi chyba jakiś brodaty dziadek, profesor? pod koniec czołówki płynął krab, który obcinał szczypcami peryskop od tego batyskafu. Tytuł to było coś jak "Peti", francuskie chyba. Może są jakieś linki, multimedia? Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na wieści. gumisio Administrator Posty: 552 Rejestracja: 20 paź 2006, o 20:37 Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki Kontakt: Post autor: gumisio » 8 mar 2007, o 22:13 Hej ... mi tez sie cos ta bajka kojarzy ale tezglowy nie daje Allonsanfan Posty: 127 Rejestracja: 14 lis 2006, o 13:13 Post autor: Allonsanfan » 12 mar 2007, o 08:19 Pamiętam. Po rza pierwszy to widziałem chyba jeszcze pod koniec lat 60-tych. Serial miał tytuł "Peti" i był produkcji węgierskiej a nie francuskiej. Było to o takiej rodzinie - ojciec(siwy z brodą - może to był dziadek a nie ojciec), dwoje dzieci kilkuletnich - chłopak i dziewczyna oraz pies jamnik. Do dziś nie wiem czy Peti to było imię tego chłopaka czy jamnika bo to oni byli przeważnie głównymi bohaterami. Ten ojciec chyba był naukowcem a rzecz działa się w przyszłości bo często pojawiały się pojazdy kosmiczne, loty międzyplanetarne, roboty itp. Jaha Posty: 2 Rejestracja: 16 mar 2007, o 09:14 Lokalizacja: Bydgoszcz Post autor: Jaha » 16 mar 2007, o 09:22 Mam totalny problem od dwóch dni, bo nie mogę sobie przypomnieć misia z bajki z lat pewnie końca 70-tych lub początku 80-tych. Miś miał duże uszy i za ich pomocą się przemieszczał: obkręcały się i robiły się z nich takie śmigiełka, i odlatywał. Myślałam, że jest to jakiś Miś Koralgol czy Kiwaczek, ale nie trafiłam. Proszę, POMÓŻCIE!!!! Allonsanfan Posty: 127 Rejestracja: 14 lis 2006, o 13:13 Post autor: Allonsanfan » 16 mar 2007, o 11:57 Jaha pisze:Mam totalny problem od dwóch dni, bo nie mogę sobie przypomnieć misia z bajki z lat pewnie końca 70-tych lub początku 80-tych. Miś miał duże uszy i za ich pomocą się przemieszczał: obkręcały się i robiły się z nich takie śmigiełka, i odlatywał. Myślałam, że jest to jakiś Miś Koralgol czy Kiwaczek, ale nie trafiłam. Proszę, POMÓŻCIE!!!! Jedyne co mi się kojarzy to pewien serial węgierski ale tam latał zając a nie miś. Był taki zielony a jedno ucho miał w biało-czerwoną kratę. Węgierski tytuł "A kockásfülű nyúl", polski bodajże "Latający zajączek". Możesz znaleźć informację o nim na tej stronie( pod tym adresem: ... Itemid=101 Ale jeśli to był rzeczywiście miś a nie zając to niestety nie wiem. Jaha Posty: 2 Rejestracja: 16 mar 2007, o 09:14 Lokalizacja: Bydgoszcz Post autor: Jaha » 16 mar 2007, o 13:53 Rzeczywiście Tylko, że ja to pamiętam jako misia. Ale przypomniałam sobie tego zajączka. NO BYŁ!!! Bardzo dziękuję!! Ela Posty: 1 Rejestracja: 16 mar 2007, o 14:02 Post autor: Ela » 16 mar 2007, o 14:06 W zakamarkach pamięci mam szczątki obrazów z filmów i programów dla dzieci , lecz nie pamiętam tytułów może ktoś może -główny bohater to Sebastian z psem rasy bernardyn - aligator który przyleciał na ziemię w szklanej kuli i miał imię Danek Smokofilimidanek -dwa pieski wycięte z papieru(chyba Snip i Snap) -Ula z Ib(teatrzyk) Daguchna Posty: 466 Rejestracja: 8 paź 2005, o 17:13 Lokalizacja: Jelenia Góra Kontakt: Post autor: Daguchna » 16 mar 2007, o 17:02 -główny bohater to Sebastian z psem rasy bernardyn "Bella i Sebastian" prawdopodobnie Mishilanu kuni no tripper... Allonsanfan Posty: 127 Rejestracja: 14 lis 2006, o 13:13 Post autor: Allonsanfan » 20 mar 2007, o 07:26 Ela pisze:W zakamarkach pamięci mam szczątki obrazów z filmów i programów dla dzieci , lecz nie pamiętam tytułów może ktoś może -główny bohater to Sebastian z psem rasy bernardyn - aligator który przyleciał na ziemię w szklanej kuli i miał imię Danek Smokofilimidanek -dwa pieski wycięte z papieru(chyba Snip i Snap) -Ula z Ib(teatrzyk) 1. "Bella i Sebastian" - był taki serial familijny dawno temu. Rzeczywiście główny bohater to chłopak o imieniu Sebastian a jego pies miał na imię Bella. Leciał po raz pierwszy(bo później powtarzano go o ile pamiętam dobrze) jeszcze w latach 60-tych. 2. To był angielski serial z lat 60-tych "Danny the Dragon". U nas wyświetlany pod tytułem "Przybysz z Platety Smoków" lub "Gość z Planety Smoków". To był smok nie aligator(potrafił zionąć ogniem). Nazywał się Smokofilomidanek w skrócie Danek. Pamiętam taki tekst: "Gababibabazur gababibabazur tu Smokofilomidanek" kiedy próbował nawiązać łączność ze swoją planetą. Miał bowiem awarię statku i chciał za wszelką cenę powrócić na swoją planetę. Pomagało mu w tym troje dzieci(ziemskich). 3. Był taki serial "Snip i Snap". Był taki pies wycinany z papieru - jamnik o ile dobrze pamiętam. To był chyba Snip. Ale kto to był Snap?. Pamiętam takiego buldoga - antagonistę Snipa. Może to on? Wystepowały tam też inne papierowe psy obojga płci. Ten serial niezbyt mi się podobał. 4. "Ula z Ib". Pamiętam. To był teatrzyk dla dzieci. Ta Ula to była kukiełka a reszta to żywe postacie. Nie było to nadzwyczajne o ile pamiętam, przynajmniej dla mnie. Woockash Posty: 13 Rejestracja: 26 maja 2007, o 00:42 Lokalizacja: Myślenice Post autor: Woockash » 26 maja 2007, o 01:41 Po kolei: film rzeczywiście nosi tytuł Peti, jest produkcji węgierskiej i występuje w nim chłopiec, dziewczynka, jamnik i profesor, ale bez brody, tylko z wąsami. film jest kolorowy, ale te kolory jakieś takie blade. Mam nadzieję, że pomogłem screen O powrocie do beztroskiego dzieciństwa marzy wielu z nas. Kto nie chciałby znowu nie mieć obowiązków, nie musieć chodzić do pracy i martwić się wyłącznie o to, aby zdążyć na kolejny odcinek Dragon Ball. Oglądanie bajek kojarzy nam się właśnie z tym czasem, dlatego uwielbiamy przypominać sobie nasze ukochane animacje z dzieciństwa. Za którymi tęsknimy najbardziej? Bajki z dzieciństwa, których najbardziej nam brakuje - na pewno o części z nich zdążyliście już zapomnieć! Jeszcze parę lat temu większość nowych animacji poznawaliśmy dzięki Wieczorynce, którą można było oglądać codziennie o godzinie 19 na TVP1 aż do 2013 roku. Jednak sporo, zwłaszcza japońskich animacji, można było oglądać także na RTL 7. Wybraliśmy te bajki z dzieciństwa, która najbardziej przypominają nam o tych beztroskich czasach. Bajki z dzieciństwa, których najbardziej nam brakuje Wypożyczalnia strojów dla dzieci i dorosłych Aktualności O firmie Oferta Buty Maski Nakrycia głowy Peruki Maskotki Regiony Świata stroje azjatyckie stroje Dziki Zachód stroje meksykańskie stroje dla maluszków stroje dla dziewczynek stroje dla chłopców stroje damskie stroje męskie Znane Postacie Zwierzęta Zawody stroje mundurowe stroje pirackie Stroje z epok stroje historyczne stroje w stylu lat 20 tych i 30 tych stroje w stylu lat 60-tych stroje w stylu Lat 70 tych stroje w stylu lat 80-tych stroje na różne okazje i święta stroje na Boże Narodzenie Stroje na Halloween stroje na I Dzień Wiosny stroje na Jasełka stroje na karnawał stroje na Wielkanoc Stroje Filmowe, bajkowe, Disney, Marvell, Avengers stroje kosmiczne Wypożyczalnia Regulamin Kontakt Menu Aktualności O firmie Oferta Buty Maski Nakrycia głowy Peruki Maskotki Regiony Świata stroje azjatyckie stroje Dziki Zachód stroje meksykańskie stroje dla maluszków stroje dla dziewczynek stroje dla chłopców stroje damskie stroje męskie Znane Postacie Zwierzęta Zawody stroje mundurowe stroje pirackie Stroje z epok stroje historyczne stroje w stylu lat 20 tych i 30 tych stroje w stylu lat 60-tych stroje w stylu Lat 70 tych stroje w stylu lat 80-tych stroje na różne okazje i święta stroje na Boże Narodzenie Stroje na Halloween stroje na I Dzień Wiosny stroje na Jasełka stroje na karnawał stroje na Wielkanoc Stroje Filmowe, bajkowe, Disney, Marvell, Avengers stroje kosmiczne Wypożyczalnia Regulamin Kontakt / Dodaj komentarz Korzystając ze strony zgadzasz się na używanie plików cookie, które są instalowane na Twoim urządzeniu. Za ich pomocą zbieramy informacje, które mogą stanowić dane osobowe. Wykorzystujemy je w celach analitycznych, marketingowych oraz aby dostosować treści do Twoich preferencji i zainteresowań. Więcej o tym oraz o możliwościach zmiany ich ustawień dowiesz się w Polityce Prywatności. Akceptuję Więcej

bajki z lat 70 tych